Oglądaliście film „Amelia” z Audrey Tautou? Uroczą historyjkę o kobiecie, która nigdy nie dorosła, a świat odkrywała z ciekawością dziecka? Niemcy zrobili to po swojemu. Helen jest podobna. Ją też polubicie, mimo, że w gardle będzie stał Wam paw.

Wilgotne miejsca


Bohaterką filmu Wilgotne miejsca jest nastolatka, która higienę traktuje jak polscy kierowcy przepisy ruchu – luźne wytyczne, którymi nie warto się przejmować.  I nie, granicą nie jest tu „pójdę spać, bez mycia zębów”. Młoda Helen z upodobaniem wędruje po miejskich szaletach brodząc po kostki w szambie. Sperma i krew menstruacyjna leją się strumieniami. Czy w tym wszystkim jest miejsce na miłość? Gdyby w filmie zabrakło wątki miłosnego, byłaby to kolejna produkcja dla zwyrodnialców. Helence, która zapędziła się w swoich eksperymentach, pękła dupa i się zakochała.

443310_1.1

Tak wygląda początek wielkiej miłości

443311_1.1

W kiblach PKP, Helen znalazła by mnóstwo radości

Na początku jest odrażająco i śmiesznie. Helen, pomimo jej dziwacznych upodobań, naprawdę można polubić. Salwy śmiechu przerywane są powstrzymywaniem odruchów wymiotnych. Film śmieszy i szokuje. Niesmak jaki wywołują poszczególne obrazy uświadamia, że niektóre zachowania nie biorą się z znikąd. W czasie seansu zadacie sobie pytanie jak trzeba mieć poprzestawiane we łbie żeby lizać tampon koleżanki. Od tego jest druga część filmu. Bohaterka Wilgotnych miejsc nie miała łatwego dzieciństwa. Nie jest to mroczna historia o byciu świadkiem masowego morderstwa. Nieciekawość jej życia jest prozaiczna, codzienna i zwyczajnie nudna i może właśnie to jest w tym filmie najbardziej przerażające.

Happy End jak w rasowym romansidle - pocałunek w deszczu. Helen wolałaby zapewne deszcz w złotym odcieniu.

Happy End jak w rasowym romansidle – pocałunek w deszczu. Helen wolałaby zapewne deszcz w złotym odcieniu.

Jeśli masz dość amerykańskich komedii i ckliwych romansideł, a chcesz obejrzeć fajną historię wystawiając przy okazji się na próbę swój żołądek, obejrzyj ten film. Naprawdę warto, polubisz Helenę tak jak polubiłeś Amelię.

Jeśli czujesz, że ten film Ci się spodoba – sprawdź te

Dla spinaczy, że książka była lepsza: Tak, film powstał na podstawie książki Charlotte Roche o tym samym tytule.