Kategoria: anty-lifestyle

iPhone z Aliexpress, czyli chiński przekręt

Zmieniam telefony, jak rękawiczki. Takie mam dziwne hobby, że mniej więcej, co pół roku coś sprzedaję, coś kupuję. Pomyślałem ostatnio, że dawno iPhone’a nie miałem. Poszedłem do sklepu – drogo. Zajrzałem na Allegro – albo drogo, albo simlock na jakąś egzotyczną sieć, albo blokada iCloud, albo podrapane, potłuczone. To może Aliexpress?

Jak Apple zrobiło z nas idiotów

Pamiętacie te gierki, sprzedawane w latach 90, 999999 in 1 z tetrisem, „wyścigami”, kopią arkanoida, wężem i milionem ich modyfikacji? Ileż radości dawał ciekłokrystaliczny wyświetlacz. No właśnie. Wyświetlacz z czasem przygasał, dźwięk stawał się cichszy, w rezultacie nie dało się grać. Trzeba było wymienić baterię.

Smaki dzieciństwa

Kilka lat temu w sklepach znów pojawiło się Frugo. Niemalże mityczny napój miał świetną kampanię reklamową, na którą firma, które je sprzedaje, nie wydała ani złotówki. Przez kilka lat, co chwila ktoś zakładał fanpage „chcemy powrotu Frugo”, czy jakoś tak. I to się kręciło. Z tego samego mechanizmu skorzystała Biedronka, sięgając do kieszeni tych, którzy od lat nie mogą żyć bez gumy Turbo.

Połknij

Świeżo przystrzyżony trawnik. Można pokusić się o tezę, że pomalowany na zielono. Czyste, dizajnerskie ławki, a jakże, nie ujmujmy sobie. Obok nich, kosze na śmieci, takie, że nie wiesz, czy przypadkiem nie kradzione z muzeum wzornictwa. Na pewno robione z jakiejś kosmicznej stali. Nad tym wszystkim góruje tafla lustrzanego szkła. – Ma być nowocześnie – krzyknął deweloper, uderzając w stół. Jest. Nowoczesność, skok cywilizacyjny, Europa, dobrobyt.

Fetysz nasz codzienny

Fetysz – określenie na magiczny przedmiot. Fetysz jest obdarzony mocą, zawartą w przedmiocie materialnym. Ową moc można uwolnić poprzez czynności rytualne. Fetysze mogą być grupowe, indywidualne, apotropaiczne, chroniące i te, których nieuzasadnione użycie będzie karane.