Zrobiliśmy to lepiej niż National Geographic i Animal Planet

Pani Krysia to taka męcząca sąsiadka, która przychodzi do nas zazwyczaj niedzielę i opowiada historie, które słyszeliśmy już wielokrotnie. Mimo, że trochę mamy jej dość, ale nie potrafimy się do tego przyznać, to nadal chętnie jej słuchamy. Czubówna opowiedziała już o wszystkim. Spiekocie pustyni, głębinach oceanu i w gąszczu dżungli. Ale co z naszymi lasami i żyjącymi w nich zwierzętami?

Saga Prastarej Puszczy

Lubię zwierzęta. Niektóre lubię jeść, inne obserwować. Każde dziecko przechodzi chyba przez etap fascynacji zwierzętami, mnie to nie ominęło. Mało tego. Postanowiłem nie dorastać i nie porzucać niektórych swoich fascynacji. Uwielbiałem oglądać programy przyrodnicze. Chyba nawet bardziej niż bajki.

Kolejne, wtórne opowieści o życiu lwów, surykatek, goryli są fajne, ale ile można? Dajcie coś naszego, polskiego! Sagę Prastarej Puszczy odkryłem całkiem niedawno i zupełnie przepadłem. Nie zobaczycie nic lepszego o polskiej przyrodzie.

Saga to dziesięć fabularyzowanych historii o małych i dużych mieszkańcach Puszczy Białowieskiej. Brakowało mi filmu, który pokazywałby naszą przyrodę. Szczególnie w ten sposób. To nie jest film w stylu tych, które puszczali nam na biologii z kasety VHS. Wizualnie produkcja  Walenciaków w niczym nie odstaje od filmów National Geographic. Suchych, naukowych faktów jest mało, ale każdy odcinek to świetnie poprowadzona opowieść o życiu przedstawiciela wybranego gatunku.


W każdej części przeplatają się losy bohaterów wcześniejszych i kolejnych odcinków. Wszystko tworzy spójną historię. Ich obecność na ekranie pokazuje wpływ, jaki mają na siebie różne gatunki. Nawet człowiek. Niestety w opowieści o puszczy nie sposób go pominąć. Spotkamy myśliwych, leśników i bimbrownika – polubicie go. Na początku można odnieść wrażenie, że film jest trochę przesłodzony, ale jak śpiewał Elton John „Eat or be eaten”. W przyrodzie tak bywa, że czasem ktoś kogoś zje. Jeśli nastawiacie się na słodką historyjkę o milutkim dziczku, który hasa sobie między drzewami i zjada grzybki, włączcie sobie Kubusia Puchatka. Dzik jest zły, dzik rozszarpuje myszy, zjada potomstwo innych mieszkańców puszczy a na koniec sam zostaje prawie zjedzony.

https://www.youtube.com/watch?v=4K25XdgcHqA