The Interview: Tak przeciętny, że powinni go zabronić

the intervier napisy pl onlinethe intervier napisy pl online

Chciałem obejrzeć ten film. Lubię Setha Rogena, lubię czytać i oglądać różne rzeczy o Korei Północnej. Aż tu nagle „źli hakerzy” „zablokowali” mi premierę. To była najlepsza kampania marketingowa, gdyby nie ona, film byłby finansową klapą.

Nie uwierzę w to, że film faktycznie został wycofany z kin po ataku hakerów i jakimś szantażu. Ale wierzę w to, że wypuszczenie go przed świętami na płatnej platformie Sony, nie jest dziełem przypadku.

Lubię od czasu do czasu obejrzeć przeciętny filmy. Traktuję je jak medium towarzyszące, gdzieś tam sobie w tle leci. Gdybym wcześniej nie napalił się na komedię o Korei Północnej i nie był świadkiem tego całego szumu wokół tej produkcji, obejrzałbym jeden z przeciętnych filmów, wystawił przeciętną ocenę i zapomniał o sprawie.

Gdybym całą tę sytuację miał przenieść na Polskie realia… wyobraźcie sobie, że ktoś zabrania emisji Kac Wawy, mówiąc, że to zbyt mocny film, w którym producenci poszli dalej niż Salo 120 sodomy. Taki właśnie jest The Interview. Nijaki z rozdmuchaną kampanią. W sumie, kampania to jedyna rzecz za którą należą się brawa.

540782_1.1

W skrócie:

Dziennikarz prowadzący niezwykle popularny talk show, który sfokusowany jest na show biznes i jego producent dostają szansę przeprowadzenia wywiadu ze Słońcem Peru Narodu. Od CIA dostają zlecenie ostatecznego rozwiązania kwestii Kima. Jadą do Korei. Jeden z nich mówi – Hej, Kim jest zły. Drugi, który spędził miło czas z Kimem, odpowiada – Hej, wcale nie. Następnie, po właściwym zwrocie akcji ten drugi mówi – Wiesz co, miałeś rację, Kim jest zły. Wykończmy go. Kim ginie. Kurtyna. W między czasie jeden zakochuje się w agentce CIA, drugi w Koreance, która służy reżimowi. Wtem! Ta Koreanka już nie służy reżimowi, jest po ich stronie. Hurra! Seth Rogen jest przeciętny, James Franco irytujący. Na filmie zaśmiałem się dwa razy.

2/10

Jeden punkt za to, że im się w ogóle chciało. Drugi punkt za piękną akcję marketingową, ale drugi raz nie dam się na to nabrać.

PS. Tu o Korei Północnej na poważnie.