Kiedy pisałem ostatni post o piosenkach z reklam, które nigdy nie powinny powstać, myślałem, że zrobię to raz i na tym koniec. A później włączyłem telewizor.

Skoro powiedziałem A, muszę powiedzieć B. Gratuluję odwagi twórcom reklam, którzy nie boją się krytyki i spadku popularności firmy i gratuluję temu, kto przesłucha wszystkie piosenki w całości.

Polskie Smaki

Mam wrażenie, że to reklama coraz częściej buduje narodową tożsamość. I tak są nasze polskie smaki i majonezon nadający tradycyjnie polski smak twoim daniom. A wszystko ładnie, ale dość irytująco wyśpiewane przez uśmiechniętą, krzątającą się po domu gospodynię, która zapewne gotuje tradycyjny, niedzielny obiad.

Piosenka na skali irytacji 7/10

 

Amino gotuuuuuje…

… ale szczęścia do tekściarzy nie ma. Słuchając tej piosenki zacząłem zastanawiać się, co by było, gdyby taki format przyjęła inna firma, która sprzedaje zupę (!) o smak, równie tradycyjnie polskiej potrawy – kebabu. Co śpiewałby pan, gdyby reklamował produkt konkurencji? Durum MustafaW cienkim Yusufa?

Na skali irytacji również 7/10, ale chwyta polskim smakiem za serce, więc 6/10. No i ujęcie na tradycyjne polskie blokowisko w 13 sekundzie też daje dodatkowe punkty. Wiedzą jak ścisnąć serce rodaka.

 

Makaronizmy

Podobno lubimy zagraniczne piosenki, bo ich nie rozumiemy. Podobno wyjątek potwierdza regułę. Oto ten wyjątek. Nie rozumiem, i nie lubię. Bardzo nie lubię.

Niestety nie starczyło skali irytacji żeby ocenić tę piosenkę.

 

Donatan i Cleo nie byli pierwsi

Wcześniej, po motywy ludowe sięgnęli twórcy reklamy Kujawskiego. To też śpiewałą cała Polska, śpiewałem i ja.

Z tego zrobił się już pewnego rodzaju klasyk, po którego marketingowcy Kujawskiego, niestety, chętnie sięgają.